Napiszcie coś o socjalizacji szczeniaka. Jak taki proces przeprowadzić, na czym on dokładnie polega i ile czasu trwa. W jaki wieku najlepiej zacząć socjalizację a kiedy zakończyć.
Socjalizację powinien przeprowadzać już hodowca.
Socjalizacja psa zaczyna się natychmiast po porodzie. Dotyk, dźwięki - to wszystko elementy socjalizacji.
Jest tak zwana magiczna 12 socjalizacji. Oto ona:
Szczeniak powinien:
1. Poznać 12 powierzchni: dywan, bruk, trawa, mokra trawa, ziemia, piasek, kałuże, głęboki piasek tak by zapadały się łapki, gazety, kamyczki/żwirek, drewno, parkiet itp.
2. Poznać 12 różnych miejsc: podwórko, domy innych osób, jezioro, rzekę, park, łakę, las, piwnicę, windę, samochód, tramwaj, autobus, weterynarz itp.
3. Poznać i bawić się z 12 różnymi osobami: kobieta, mężczyzna, dziecko, przechodnie, ludzie w okularach słonecznych lub kapeluszach, osoba z laską, grupa przechodniów itp.
4. Poznać 12 różnych odgłosów: otwieranie drzwi, dzwonek do drzwi, telefon, bawiące się dzieci, krzyczące osoby, pralka, odkurzacz, klaskanie, śpiewanie itp.
5. Poznać 12 szybko poruszających się przedmiotów: samochody, rower, deskorolka, rolki, biegnący ludzie, biegnące dzieci, odkurzacz, konie, skutery itp.
6. Bawić się 12 różnymi przedmiotami: pluszowe zabawki, gumowe zabawki, duże i małe piłki, piszczące zabawki, drewniane przedmioty, papier, pojemniki do mleku czy jogurcie, rzeczy metalowe np. klucze itp.
7. Jeść z 12 różnych pojemników: metalowa miseczka, plastikowa, szklana, fliżanka, kubek, papierowa tacka, łyżka, trzęsąca się miska, pudełko, garnuszek itp.
8. Jeść w 12 różnych miejscach: kuchnia, podwórko, piwnica, balkon, dom znajomych, samochód, park itp.
9. Mieć 12 różnych wyzwań; jazda tramwajem/autobusem, wchodzenie do/z/na/wokół pudła kartonowego, chodzenie po schodach, pokonywanie przeszkód np. położony na drodze patyk, otwarcie parasolki, kąpiel itp.
10. Być trzymany przez opiekuna i znajomych 12 razy w tygodniu: pod pachą (tak jak piłkę), za głowę, za klatkę piersiową, pomiędzy nogami opiekuna, jak dziecko, na podłodze, zaglądanie w uszy, pomiędzy palce itp.
11. Bawić się z 12 różnymi psami.
12. Zostawać sam, z dala od opiekuna i rodziny od 5-45 minut 12 razy w tygodniu.
Szczeniaka zapoznając z nowymi sytuacjami czy przedmiotami trzymamy na smyczy, nie na rękach. Kiedy czegoś się przestraszy nie głaszczemy i nie pocieszamy (wzmagamy wtedy tylko jego lęk) a zachowujemy się neutralnie, jakby nic się nie stało. Odchodzimy od „strasznego przedmiotu czy osoby”, bawimy się z psiakiem tak długo aż się uspokoi i ponawiamy próbę, tyle że z większej odległości.
_________________ Bo w życiu tylko to się liczy, by iść na sześciu nogach i jednej smyczy
Ania Teylowa napisał/a:Socjalizację powinien przeprowadzać już hodowca.
Socjalizacja psa zaczyna się natychmiast po porodzie. Dotyk, dźwięki - to wszystko elementy socjalizacji.
Socjalizację najlepiej zacząć jak najwcześniej. Dużo hodowców tych prawdziwych a nie pseudo prowadzi taki proces. Socjalizacja pomoga naprawdę i jest takim wprowadzeniem w przyszłe dorysłe życie psa. Pomoga zapoznać mu się z różnymi rzeczami i sytuacjami, które nie poznane w szczenięcym świecie mogą być w przyszłości problemem.
Socjalizacja szczenięcia jest bardzo ważnym tematem. Wspomniano tu kiedy się zaczyna. Oczywiście zaczyna się u hodowcy. Zbyt często jednak zapominamy, że na pobycie u hodowcy socjalizacja się nie konczy. Wbrew pozorom proces socjalizacji trwa znacznie dłużej niz do wieku 7- 9 tygodni. W tym wieku szczenię często wychodzi z domu przybywając do domu nowego właściciela. Tutaj proces świadomej socjalizacji i wychowywania powinien byc kontynuowany z czego niewielu nabywców szczenięcia zdaje sobie sprawę. Efektem tego jest wiele błędów popełnianych nawet w tzw dobrej wierze.
Szczenię wychodzące z domu ma oczywiście jakiś "bagaż doświadczeń" w postaci zaznajomienia się z różnymi przedmiotami, sytuacjami, zjawiskami. Nie ma jednak możliwości poznania wszystkiego. Świat jest bardzo duży, większość rzeczy w swoim życiu pozna dopiero wraz ze swoim właścicielem. Celowo używam sformułowania WRAZ z właścicielem bo od sposobu w jaki właściciel zapoznaje swojego psa z nowymi sytuacjami zależy jak na te sytuacje zareaguje pies. Najgorszą formą jest "sprzedawanie psu własnych lęków" . Jeśli obok nowego dla psa obiektu my będziemy przechodzić obojętnie, bez zwracania uwagi, pies-nawet jeśli miał jakieś początkowe lęki czy obawy- też przejdzie obojętnie nawet jeśli początkowo wcale nie był przekonany. Jeśli my w takiej sytuacji będziemy mieć obawy, że pies napewno się wystraszy i zaczniemy być niepewni pies napewno się wystraszy. Wystarczy kilka takich sytuacji aby właściciel nabrał całkowitego przekonania, że ma strachliwego psa........ Nie wie tylko o jednym, że nastąpiło to z jego własnej winy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum