ucze mojego pieska aportu poki co poprzez trzymanie mojej reki w pysku...ale mam duzy problem....pies jak tylko mu wkładam reke do pyska przewraca sie turla i odprawia rózne takie ceregiele...juz troche trwa jak go tego ucze a on dalej swoje:/ macie moze jakas wiedze jak mozna temu zaradzic??
butcheri napisał/a:ucze mojego pieska aportu poki co poprzez trzymanie mojej reki w pysku...
nie slyszałam jeszcze o takiej metodzie. Najłatwiej jest nauczyć psa aportu poprzez rzucanie np. piłki po czym pies instynktownie powinien po nią pobiec. Widziałam ostatnipo jakiś artykuł w braci o aportach, przeczytam go oraz poszukam w innych źródłach i Ci pomożemy :)
butcheri napisał/a:ale mam duzy problem....pies jak tylko mu wkładam reke do pyska przewraca sie turla i odprawia rózne takie ceregiele...
nie wiem dokładnie o jakie ceregiele Ci się rozchodzi, ale wnioskuję, że może są one objawem chęci zabawy albo to przewracanie jest powodem uległości (lub strachu, lęku).
przeczytałem o te metodzie w trzech Ksiazkach o szkoleniu psów mysliwskich do polowan na ptaki.....pisało ze jesli najpierw sie psa nie nauczy trzymac swojej reki w kufie to pozniej bedzie memłał narzynał ptaki.....jedna pani z osrodka szkolenia poki co mi poradziła zebym jej rzucał butelki szklane z grubego szkła bo tego nie bedzie mogła grysc i memłac.....jesli bedziecie cos wiedziec to opiszcie:] tylko odrazu mowie ze chodzi mi tu o nauczenie jej takiego aportu zeby mogła w przyszłosci aportowac ptaki na polowaniu:] pozdrawiam
No z tą butelką to nie nie wiem czy to dobry pomysł. Może sobie poobtłukiwać szkliwo.
Daj jej maskotkę jakąś w kształcie na przykład kaczki, najlepiej naturalnych rozmiarów i nagradzaj za delikatne obchodzenia się z nią.
_________________ Bo w życiu tylko to się liczy, by iść na sześciu nogach i jednej smyczy
butcheri najprostrza nauka aportu to rzucić piłkę jak pies poleci po nią to odbiec. Pies podąży za nami z piłką w pysku i gdy do nas ją przyniesie nagrodzić go.
tak ...moja juz przynosi:] długo mi to zajeło ale tego sie nauczyła....tylko tu teraz dochodzi kwestia jej aportu na polowaniach...ona ma skłonnosci do memłania aportu i tego musze oduczyc......bo nie chce zeby ptaki trafiały do mnie juz z wnetrznosciami na wierzchu:D
W tej sytuacji niewiem jak Ci pomóc. Jedyne co mi przychodzi do głowy to gdy widzisz, że memła aport sprubuj pisknąć. Wydaję mi się, że to pomoże, ponieważ psy gdy były szczeniakami i ktoś (inny szczeniak) im robił krzywdę piszczały. Duże psy pamiętaja ten dźwięk więc pisknięcie w tej sytuacji może jej dać do zrozumienia, że źle robi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum